| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Majkel. <3 
Wiek: 15 Dołączył: 18 Cze 2010 Posty: 5 Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Czw, 29 Lip 2010, 22:32 / z IP: 79.184.186.** Temat postu: |
|
|
a więc polubiłam go z 2 miesiace przed śmiercia. ;c
przez miesiąc, wiedziałam juz o nim wszystko, tzn to, co było opublikowane. kiedy zmarł, myślałam, że to żart, bo nie wierzyłam własnym oczom. dlaczego człowiek, którego tak niedawno pokochałam, akurat teraz umarł. ;c
zaczęło sie od piosenek: They don't care about us, Black or white, Thriller, Billy jean i smooth criminal.
ale pierwsza piosenką, jaka usłyszałam, była "MAN IN THE MIRROR". od razu się w niej zakochałam. słuchałam ja ze 100 razy dziennie. bez przerwy. gdy jej nie słyszałam po prostu czegoś mi brakowało...
Michael! Tak jak reszta Twoich fanów, tesknię za Tobą. ;c |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Lady 

Dołączył: 01 Lip 2010 Posty: 16
|
Wysłany: Pią, 30 Lip 2010, 2:31 / z IP: 212.76.58.*** Temat postu: |
|
|
ja niestety zaczęłam się interesować Michaelem po 25 czerwca wtedy szukałam Jego piosenek w internecie, teledysków, występów na koncertach i stwierdziłam, że wiele Jego piosenek znałam i lubiłam, tylko nie wiedziałam, że to On je śpiewa... a wcześniej o Michaelu wiedziałam tylko tyle, że jest bardzo znanym piosenkarzem... no i cóż, była to miłość od pierwszego wejrzenia i usłyszenia :D żaluje tylko bardzo, że wcześniej nie miałam okazji Go poznać, moim zdaniem była to wina mediów, które kreowały taki, a nie inny wizerunek Michaela  _________________ "If you wanna make the world a better place
take a look at yourself and then make a change"
MJ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szarlotka92 

Wiek: 17 Dołączył: 06 Lip 2010 Posty: 94 Skąd: Piotrków Trybunalski
|
Wysłany: Pią, 30 Lip 2010, 14:44 / z IP: 91.94.101.*** Temat postu: |
|
|
Ja jestem fanką od ok. 5 lat,taką prawdziwą, bo przedtem też uważałam,że Michael jest spoko,ale bez jakichś specjalnych emocji(czasem słuchałam jego piosenek etc.)
Pokochałam Mike'a chyba w najtrudniejszym dla niego czasie i jestem z tego dumna
A stało się tak za sprawą pewnej świetnej osoby, zafascynowanej twórczością MJ'a,która oświeciła zdezorientowaną małolatę,że media robią ludziom wodę z mózgu.
Całkowicie zaraziłam się majkelomanią, zaczęłam szukać wszystkiego na jego temat,trochę tańczyłam.
I dla mnie świat zawalił się dwa razy: w czerwcu 2009 i w marcu 2010.
Ale to już inna historia.
Chciałabym wierzyć,że oboje tam sobie tańczą na chmurce. _________________

He trapped me in his heart. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
megi1013 

Wiek: 13 Dołączył: 02 Cze 2010 Posty: 119 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Pią, 30 Lip 2010, 17:08 / z IP: 83.8.77.** Temat postu: |
|
|
Moją przygodę z Michael'em zaczęłam dopiero po Jego śmierci ( jestem zła za to na siebie )
Pamiętam, że 25 czerwca byłam wtedy u cioci i na jakimś niemieckim programie emitowali jakiś koncert HIStory. Wcześniej nie znałam Michaela i Jego śmierć nie zrobiła na mnie wrażenia. Nie zainteresowałam się Nim.
Potem pojechałam na wakacje i w tym czasie akurat odbywały się uroczystości pogrzebowe. Obejrzałam całe, i choć nic nie wiedziałam o Michaelu, dzięki wypowiedziom różnych gwiazd nt. Michaela już wiedziałam, i czułam jaki był. Zrobiło mi się strasznie przykro. Na końcu chór śpiewał Heal The World i We Are The World wtedy już dobitnie Michael zawrócił mi w głowie chociaż to nie on śpiewał, a sam tekst mnie poruszył. W ten sam wieczór na jakiejś stacji muzycznej puszczali teledyski Michael'a i jako pierwsze zobaczyłam Billie Jean, Childhood, Liberian Girl i Scream o ile dobrze pamiętam. Już przez całe wakacje myślałam tylko o Nim. Po przyjeździe możecie się domyślać co robiłam. Komputer był przez dłuższy czas był zajmowany prze zemnie.
Poprostu zakochałam się w Nim, a najbardziej fascynuje mnie Jego zachowanie, charakter, miłość do każdego człowieka. Dzięki Niemu także ja się zmieniłam, pozytywnie, za co Mu zawsze dziękuje.
Ale się rozpisałam...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kasiash 

Wiek: 15 Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 115 Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Trzebinia
|
Wysłany: Czw, 12 Sie 2010, 11:36 / z IP: 77.114.55.** Temat postu: |
|
|
ja hmm... powiedzmy tak.
Michaela jako wykonawce ceniłam od małego dziecka.
Gdy miałam 5 lat, razem z bratem graliśmy w jakieś gry komputerowe
i czasami leciały w nich jakieś piosenki typu 'Billie Jean' 'Smooth Criminal'
'Beat It' itd. więc zaczęłam wypytywać kto to, czemu tak ładnie śpiewa i
w ogóle..(jak to dziecko) !
Brat ściągał mi jego płyty na komputer, a ja sobie słuchałam ...
dużo podróżuje po świecie od malutkiego brzdąca więc miałam dużo,
bardzo dużo czasu,aby zauważyć jak ludzie w krajach traktują jego i jego muzyke. Po powrocie z Kuby i Dominikany byłam tak oczarowana 'Show' który zrobili fani, żę sama zaczęłam się uczyć układów,kupować płyty,koszulki,zegarki,plakaty i wiele wiele innych.
Dziękuje Michaelowi, że był, jest i zawsze będzie z nami !
Wszyscy myśleli, że z wiekiem przejdzie mi miłość do niego .
Nawet próbowali mnie zniechęcić, ale ja się nie dałam
Mój dzień gdy dowiedziałam się o jego śmierci był taki ... :
Wstałam rano jak zwykle gotowa do pracy,ipod w reku, torebka na ramieniu i czekamy z rodziną na brata aż zejdzie żebyśmy mogli jechać (ponieważ mamy lunapark więc nasze życie jest trochę inne ...)
i nagle słyszę "Jezu..jak mi przykro Kasieq.." a siostra "co się stało?" - "nie wiecie ?! Michael Jackson zmarł wczoraj wieczorem "
i nagle wszyscy zaczęli przytulać i pocieszać, że wszystko będzie ok, bo on zawsze będzie w moim sercu i w ogóle ... tak naprawdę wtedy to do mnie nie doszło.Potraktowałam to jako głupi żart lub plotkę, którą ktoś puścił na internet..w nocy gdy wróciłam z pracy przeszukałam internet i okazało się to prawdą ..
Przepraszam, że się tak wyżalam ... po prostu czułam, że muszę to komuś powiedzieć ...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KamilMJ 

Wiek: 14 Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 146 Skąd: Polkowice
|
Wysłany: Czw, 12 Sie 2010, 19:11 / z IP: 78.88.77.*** Temat postu: |
|
|
Ja jestem fanem Michaela, ja wiem... hmm.. 2007 się wszystko zaczęło :D
Wtedy pierwszy raz zagrałem w GTA:Vice City a gdy się wsiadało do pierwszego skuterka leciało Billie Jean :D
Pokazałem tacie i zapytałem kto to bo fajnie brzmi :D
Tato mi powiedział że to Michael Jackson i zaproponował mi zejście do piwnicy gdzie miał kasety z Mike.
Pamiętam też jak siedziałem u babci w 2005 r. gdy MJ wychodził z sądu
i mówiono że wygrał sprawę i moja babcia powiedziała że to bardzo dobrze i to wszystko dla pieniędzy... : D
-> temat posprzątany 2 września 2010.
mav. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|